![]()
|
Rejestracja: 07-08-2008 20:32
Skąd: Londek Znój
|
W takim potoku dolujacych inforamcji w tej grupie, wreszcie jakas dobra nowina Quote: Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że brytyjskiej policji nie powinno być wolno przechowywać profili DNA i odcisków palców osób podejrzanych, ale nie skazanych. Trybunał uznał, że Wielka Brytania narusza prawo podejrzanych do prywatności i nakazał władzom brytyjskim wypłacenie 42 tys. euro odszkodowania dwóm osobom, które wniosły w tej sprawie skargę, domagając się usunięcia ich DNA i odcisków palców z policyjnej bazy danych. Agencja Associated Press odnotowuje, że w Anglii i Walii DNA stanowiące materiał dowodowy jest przez policję przechowywane nawet w przypadku wyroków uniewinniających lub odstąpienia od postawienia zarzutów. Przechowywanych jest obecnie 4,5 miliona próbek DNA. |
| 05-12-2008, 22:54 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 10-05-2008 19:53
Skąd: Mars
|
Bardzo dobra wiadomosc, problem w tym, ze brytyjski rzad ma zamiar na razie olac ten wyrok i nadal pobierac DNA od wszystkich aresztowanych... Problemem ustroju w UK jest to, ze nie ma takiej policji, ktora by mogla egzekwowac prawo wobec wladzy wykonawczej. Wladza wykonawcza (rzad) egzekwuje prawo narzucane przez sady i wladze ustawodawcza (parlament) ale kto wyegzekwuje prawo wobec egzekutorow prawa? Wydaje mi sie, ze nie ma na nich mocnych. |
|
-- Never mind the quality, feel the width! 08-12-2008, 00:04 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 02-11-2008 15:34
|
Zla wiadomosc Quote: W opublikowanym dziś 27 grudnia przez „The Daily Telegraph” wywiadzie, Andy Burnham, sekretarz w brytyjskim Ministerstwie Kultury, Mediów i Sportu, stwierdził, że „w Internecie trzeba wdrożyć nowe standardy przyzwoitości”. Plany dotyczą treści anglojęzycznych, a do ich wprowadzania w życie ma być namówiona także administracja Baracka Obamy.
Burnham twierdzi, że „jeśli popatrzymy wstecz, to zobaczymy, że ludzie, którzy stworzyli Internet, otwarcie stwierdzali, że ma to być miejsce wolne od kontroli rządów. Sądzę, że na poważnie powinniśmy zrewidować ten pogląd, rozważając kwestie szkodliwych treści, praw autorskich i zniesławień”. Dodaje przy tym: „są treści, które nie powinny być dostępne – taka jest moja, absolutnie kategoryczna, opinia. To nie jest kampania przeciwko wolności słowa, to działanie jest dalekie od tego. Chodzi o szeroko rozumiany interes publiczny, gdzie w grę wchodzi naruszenie dóbr innych ludzi. Powinniśmy mieć w tej kwestii jasność i skuteczniej bronić tego, co jest interesem publicznym.” Burnham ujawnia, że obecnie jest rozważanych szereg nowych zabezpieczeń. Początkowo, podobnie jak w przypadku naruszenia praw autorskich, mogłyby być one wdrożone przez dostawców usług internetowych. Gdyby to nie wystarczyło, to będą podjęte inne działania. Burnham proponuje także wprowadzenie przepisów, które określą czas usunięcia szkodliwych materiałów. Oznaczać to będzie, że właściciele lub zarządzający daną witryną będą musieli w tym oznaczonym czasie uniemożliwić dostęp do treści wskazanych jako obraźliwe lub szkodliwe. Rząd brytyjski rozważa również zmianę prawa dotyczącą zniesławienia. Prace prowadzone przez Ministerstwo Sprawiedliwości mają stworzyć tanią i szybką drogę do obrony przed niszczeniem w Sieci czyjegoś dobrego imienia. Źródło: Webhosting.pl, The Daily Telegraph |
| 30-12-2008, 00:36 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 29-06-2008 23:39
|
Jeeeeez. Janusz Korwin Mikke premierem Anglii ???? |
| 11-01-2009, 22:46 | Link | Cytuj |