![]()
« poprzednia 1 2 [ 3 ]
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:18
|
Ana co do bariery jezykowej - w przypadku gdy Kuratorium Oswiaty zdaje sobie sprawe z tego, ze rodzice nie kumaja to kontaktuja sie z zaprzyjaznionym biurem tlumaczy i list idzie po polsku i angielsku. Bardzo ciekawa musza byc ustawy Children Act i Education Act bo tam sa zapisane wszelkie postanowienia co szkolom wolno itp oraz obowiazki rodzicow Najpierw rodzice sa wzywani do szkoly i sa podejmowane wspolne decyzje, a jesli nie ma trwalej poprawy np. we frekwencji lub dziecie sie namietnie spoznia Kuratorium moze wniesc sprawe do sadu, a sad moze ograniczyc lub pozbawic praw rodzicielskich Co do NSPCC i socialu to mam swoje zdanie po przygodach z sasiadami, z dziecmi bylo ewidentnie cos nie tak, zadne normalne dziecko nie placze 24h na dobe, nie mowi tylko beczy albo ryczy w wieku nawet 4 lat. W wieku 5 lat chlopczyk zaczal mowic hello i tylko hello. Zadzwonilam pare razy do NSPCC i mi powiedzieli, ze sie tym zajma. Rozmawilam z social services. Bylo mi zal tych dzieci, ze maja taka glupia matke, ktora nic nie zauwazyla, nie zainteresowala sie ani nic. I ani NSPCC ani socjal nic nie zrobili. Wiec zabralam sie za ich eksmisje i nie ma ich juz 4 miechy - hurra... |
| 08-03-2010, 11:00 | Link | Cytuj |
« poprzednia 1 2 [ 3 ]