![]()
[ 1 ] 2 3 … 22 następna »
|
Rejestracja: 10-04-2009 19:50
Skąd: Unknown
|
Jak w temacie; jeżeli widziałeś ostatnio jakiś film i chcesz podzielić się swoją opinią na jego temat, pisz - Gran torino - świetne pożegnanie z kinematografią Clinta. Po prostu film cudo. Niczego nie brakowało, wszystko świetnie wyważone i gdyby nie scenka z "Chrystusikiem" można by powiedzieć - film bez wad. Warto niesamowicie. - Żywot Briana - wiem, film stary, klasyk Pythonów, ale warto odświeżyć go sobie na święta wielkanocne Klasyk, który smakuje tak samo wybornie jak 20 lat temu. Polecam. |
| 11-04-2009, 20:17 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 20-12-2008 15:07
Skąd: Cambridge
|
Quote: Dante - Gran torino - świetne pożegnanie z kinematografią Clinta. Juz to kolejny raz slysze. O co chodzi? Slyszalem, ze to ma byc ostatni film w ktorym wystapil, ale jeszcze bedzie rezyserowal. Zawsze cos. Nigdy sie nie zpodziewalem, ze Brudny Harry bedzie tak swietnym rezyserem |
| 12-04-2009, 23:46 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 10-04-2009 19:50
Skąd: Unknown
|
Lepszy rydz niż nic, niemniej jednak... Oj, to nadrób zaległości bo Clint to zarówno świetny aktor jak i reżyser, nie ma to tamto. A ja ostatnio obejrzałem, może niezbyt ambitnie ale cóż, 4. część Szybkich i wściekłych i choć wielkie samochody, Vin i drętwy scenariusz dla 6-latków lekko odpychał mnie (flagowe patenty serii, choć z tym Vinem różnie bywa), tak ta część nawet znośna. Ot, poprawny popcorniak. Obejrzenie nie boli |
| 13-04-2009, 20:35 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 10-04-2009 11:12
Skąd: Burning Coast
|
Też jestem pod wrażeniem Gran Torino...zasłużenie obecnie znajduje się na szczytach list top10, kwintesencja dobrego kina, nazwa mylnie wskazywałaby na standardowy kryminał gdzie leje się krew i sypią naboje. Pojawia się mnóstwo refleksji i mądrych scen z puentą. |
|
-- 'everything's yellow' 14-04-2009, 09:35 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
a ja widzialam Spring, Summer Fall Winter and Spring na BBC2 pozno w nocy. Kolejny fajny koreanski film |
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 14-04-2009, 19:48 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 10-04-2009 11:12
Skąd: Burning Coast
|
Fajny koreański film? Nie miałam okazji zapoznać się z produkcjami tejże narodowości...co w nich jest takiego ciekawego...czym mogą zachwycić? Beaata-jeśli możesz powiedz coś więcej na temat koreańskiego kina, jestem b. zainteresowana |
|
-- 'everything's yellow' 14-04-2009, 21:10 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-03-2008 00:48
Skąd: ukejowo
|
ja moge. prawie nic innego nie ogladam bea, ten film jakos o 2 w nocy byl, ciezki przypadek bezsennosci? Mariella a czym sie normalnie zachwycasz? bo niektore z tych filmow co ja sie zachwycam sa dosc drastyczne - i wizualnie i psychicznie... koreanczycy nie owijaja nic w bawelne. wczoraj (chyba) byl The Host, bo mi sie obilo o oczy, ale na pewno wkrotce powtorza - polecam. Taki niby horror, z duza doza czarnego humoru - nic do zachwycania sie ale w roli glownej Song Kang-ho, ktory jest absolutnie genialny, jak w kazdym innym filmie. a generalnie z koreanskich to musowo nalezy obejrzec: 1. 3 Iron - ten sam rezyser co w przypadku Spring, Summer Fall Winter and Spring - i typowo dla niego - malo slow, duuuuzo tresci. ale chyba taki bardziej dla kobiet, bo to film dla duszy (panowie by nie zrozumieli 2. JSA - znowu z Song Kang-ho. Konflikt miedzy Korea Polnocna i Poludniowa z punktu widzenia zwyklych (choc nie do konca) ludzi. Nie jest to film wojenny, ani nic w tym stylu. Historia przyjazni, tam gdzie przyjazn nie ma prawa bytu. Sporo humoru, ale nie jest to komedia. 3. Tale of Two Sisters - horror na zasadzie "pozory myla". nic nowego w filmografii, ale pozostawia hollywood daleko w tyle... 4. Peppermint Candy - nieco starszy, ale warto zobaczyc. Odwrocona chronologia, ale na tym polega urok i tragedia tego filmu. 5. Bittersweet life - typowy gansterski film, w stylu Tarantino. 6. Lady Vengeance - klasyk. Dosc brutalny ale z przeslaniem. 7. Oldboy - czesc tryptyku (Oldboy, Lady Vengeance, Sympathy for Mr Vengeance). Bardzo brutalny i jednoczesnie najlepszy koreanski film jaki widzialam (na mojej prywatnej liscie zawsze numer 1). 8. ...ing - nieskomplikowana historia bez happy endu. Rezyser pozwolil widzowi na manipulacje tytulu, w zaleznosci od odbioru - np living, dreaming, loving,, dying... czy co tam komu pasuje. a przynajmniej ja to tak widze. nie dorownuje klasa powyzszym filmom, ale warto obejrzec. 9. I'm a Cyborg, but That's OK - jedyny w swoim rodzaju. Wariaci to tez ludzie. 10. Save the Green Planet - kolejny "wariat" - tym razem na wolnosci. na poczatek to chyba tyle wystarczy z tym ze polecalabym 3 iron na poczatek a oldboya na sam koniec. albo odwrotnie, byle nie obok siebie koreanczycy, tudziez japonczycy maja zupelnie inne widzenie swiata (w porownaniu z amerykanskim i europejskim) - w ich filmach jest duzo wiecej wrazliwosci, i brutalnosci, i realizmu (ale takiego jakby bardziej oczywistego, a nie wyprodukowanego celem podkrecenia lub zaszokowania widza, jak to robia amerykanie. a w ogole to trzeba zobaczyc pare fimow, bo pisanie to niczego tu nie obrazuje... Ruda edytował(a) ten post dnia 14-04-2009 o godzinie 22:29
|
| 14-04-2009, 22:23 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
Quote: Ruda bea, ten film jakos o 2 w nocy byl, ciezki przypadek bezsennosci? na razie nie mam nic lepszego do roboty taka ladna odpowiedz napisalam i sie skasowala i drugi raz pisac nie bede Mariella - kino azjatyckie jest fajne. Inne od naszego - powtarzac po Rudej nie bede, ale jak mi sie tytuly przypomna to wrzuce. |
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 15-04-2009, 00:13 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 10-04-2009 19:50
Skąd: Unknown
|
A sex is zero? Common, ludzie, toż to klasyk komedii Oldboya tez warto obejrzeć całą serię bo zacny to film. Choćby dla tej sceny klik, jak i wielu innych A czekolada czyja była? Wiecie; o tej opóźnionej dziewczynce co się okazuje mistrzem walki. |
| 15-04-2009, 07:22 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 10-04-2009 11:12
Skąd: Burning Coast
|
Dziękuję za krótką notę i kinie koreańskim Ja po obejrzeniu filmu Zavet i kilku innych Emira Kusturica jestem pod wrażeniem oryginalności kina serbskiego w wykonaniu tego reżysera. Jest takie niepowtarzalne i zaskakujące, poruszające wielkie dramaty jednocześnie nie pozbawiając filmów humoru. Polecam na prawdę zapoznanie się z filmem Zavet-Pl-Obiecaj mi! Następnie "Czarny kot,biały kot", "Życie jest cudem". |
|
-- 'everything's yellow' 15-04-2009, 10:52 | Link | Cytuj |
[ 1 ] 2 3 … 22 następna »