![]()
[ 1 ] 2 3 następna »
|
Rejestracja: 27-11-2008 22:11
Skąd: Norwich
|
Idzie lisica przez las i płacze, za nią biegnie prosiaczek. Spotyka ją wilk i pyta: - A cóż ci się stało, serdeńko? Lisica, szlochając: - Żyłam sobie spokojnie z lisem przez rok, aż tu nagle urodził mi się prosiaczek. I pogonił mnie mój lis. - Otrzyj łzy, maleńka - mówi wilk - zajmę się tobą, taka kobieta nie powinna być sama. Nie minął rok, a tu znowu przez las idzie lisica, zawodzi na głos, a za nią biegną dwa prosiaczki. Spotyka ją miś. - Czemu płaczesz, kobieto? Lisica, przez łzy: - Żyłam sobie spokojnie z lisem przez rok, lecz ten mnie wygnał, gdy urodził mi się prosiaczek. Potem przygarnął mnie wilk, a tu - spójrz! Znowu prosiaczek. Zezłościł się wilk i mnie pognał, ledwo grzbiet cały uniosłam... Miś na to: - Żal mi cię, mała, widocznie nie trafiłaś na odpowiedniego mężczyznę. Teraz ja się tobą zaopiekuję. I co widzimy po roku? Idzie lisica przez las, płacze i narzeka w niebogłosy, a za nią wesoło biegną trzy prosiaczki. Jaki z tego morał? Wszyscy faceci to świnie! |
|
-- oink, oink, oink! 28-11-2008, 00:45 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 28-08-2008 00:35
Skąd: southampton
|
moze nie kawal alew swinski obrazek
|
| 22-12-2008, 00:33 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 28-08-2008 00:35
Skąd: southampton
|
W sypialni żona do męża: -wypierdol mnie jak świnię -wypierdalaj świnio |
| 22-12-2008, 22:00 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 27-11-2008 22:11
Skąd: Norwich
|
Rozmawiają siostry Williams i jedna mówi do drugiej: Wiesz co Venus, wydaje mi sie że stary nam wsypuje sterydy do jedzenia !!!? Venus na to: Czemu tak myslisz ? - a bo zaczeły mi rosnąć włosy tam gdzie kiedyś mi nie rosły. Venus: to znaczy gdzie ? - no na jajach ! |
|
-- oink, oink, oink! 30-12-2008, 00:53 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 30-11-2008 21:52
Skąd: tajne
|
Siedzą 2 małpy na drzewie i jedna pyta sie drugiej: -co robisz? Druga odpowiada: -jem banana na to ta pierwsza: -ok ale czemu ten banan taki brązowy? druga odpowiada: - bo jem go drugi raz kelner edytował(a) ten post dnia 08-01-2009 o godzinie 23:02
|
| 08-01-2009, 23:02 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 28-08-2008 00:35
Skąd: southampton
|
BANKIER - na raty ALPINISTA - zawsze na górze INŻYNIER - zgodnie z planem LISTONOSZ - dochodzi szybko POLITYK - kończy na obietnicach DENTYSTA - wiadomo zawsze oralnie ŚMIECIARZ - dochodzi raz w tygodniu POLICJANT - twarda pałka z kajdankami SZACHISTA - bije konia nawet przy królowej DETEKTYW - tylko w ciemnościach i incognito DŻOKEJ - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy PIŁKARZ - jak nie faul to spalony i nigdy nie może trafić DOSTAWCA PIZZY - jak nie dojedzie w 5 min to zimny NUREK - ma wielkie ciśnienie zwłaszcza gdy jest głęboko GOLFISTA - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek MUZYK - ma niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta PRACOWNIK BIURA PODRÓŻY - nigdy nie może znaleźć właściwego miejsca DEALER SAMOCHODOWY - nie ważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom |
| 12-01-2009, 14:31 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 28-08-2008 00:35
Skąd: southampton
|
W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę: - Halo... Kto mówi? - Jak kto?! MąŻ! - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni. |
| 14-01-2009, 20:43 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 27-11-2008 22:11
Skąd: Norwich
|
O czym musi pamiętać mężczyzna podczas seksu od tyłu? - Aby być z tyłu! |
|
-- oink, oink, oink! 18-01-2009, 20:44 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 08-10-2008 00:35
Skąd: London
|
Mówi dziewczyna do chłopaka: - Zaszłam! - To odejdź. - To nie od chodzenia, to od pierdolenia.. - To odpierdol się. |
| 19-01-2009, 22:25 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 06-05-2008 22:19
Skąd: londyn
|
Żyrandol... Wczoraj namówiłam wreszcie swojego faceta, żeby kupić żyrandol z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy). Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy żyrandol, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku... trzeba nowy zakup... tego tamtego, no obmyć. Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten żyrandol? No i mąż, lub z powodu koniaku, lub widząc moje szczęście zgodził się... Postawiliśmy krzesło, na krzesło taboret mały, mój mąż wspiął się na tą piramidę, a mi kazał go zabezpieczać. Stoję taka szczęśliwa, obserwuję jak mój orzeł pod sufitem majstruje... (a on był, nie wiem po co w szerokie bokserki ubrany), przenoszę wzrok niżej, i co ja widzę z tych sympatycznych bokserek wypadło mu jedno jajeczko, no i ja taka rozczulona tym widokiem... tak lekko pstryknęłam paluszkami po tym jajeczku... A mój tygrys w tej sekundzie, jak poleciał w dół z tej piramidy wraz z żyrandolem, który rozbił się całkowicie na małe kawałeczki, po czym wstaje szybko i z resztkami żyrandola w rękach podskakuje do mnie... myślałam, że mnie zabije... a on mówi: - Kurde, ale mnie prądem pier...ło, aż do jąder doszło! Dobrze, że nie na śmierć |
| 23-01-2009, 08:59 | Link | Cytuj |
[ 1 ] 2 3 następna »