![]()
|
Rejestracja: 09-08-2009 10:00
|
Witam Wszystkich Mam spory problem i prosze o pomoc. A więc: wynajmowaliśmy od marca pokój w domu w którym mieszkało jeszcze kilka osób, 2 z nich - rodzeństwo miały sie wyprowadzić, ponieważ umowa na najem domu wygasała w czerwcu namówili nas abyśmy przepisali umowę na siebie. Podpisaliśmy w agencji z żądaniem aby ktoś przyjechał obejrzał dom i spisał wszystkie uszkodzenia, a wtedy my wpłacimy Bond. Po dwumiesięcznym wydzwanianiu przez nas do agencji zjawili się nareszcie przedstawiciel agencji i landlord. Pokazaliśmy im jak co wygląda (w ogóle nie chcieli nic oglądać) i przedstawiliśmy spisaną listę uszkodzeń. Ku naszemu zaskoczeniu odmówili podpisania jej, tłumacząc się tym, że podpiszą jak poprzednia lokatorka naprawi niektóre uszkodzenia. Od tamtej pory agencja nie odpowiada na nasze pytania, natomiast żąda wpłacenia bondu. Dowiedzieliśmy się również że poprzednia lokatorka i jej brat którzy mieli wyprowadzić się w czerwcu będą mieszkali tu nadal. Mieliśmy własne plany co do tego mieszkania, miała do nas przyjechać rodzina, najchętniej wynajęlibyśmy inne mieszkanie jednak podpisaliśmy umowę której wciąż nie dostaliśmy, bo najpierw nie była podpisana przez landlorda a teraz musimy najpierw wpłacić bond. Co mamy zrobić w takiej sytuacji? Czy mamy prawne podstawy do żądania podpisania listy zniszczeń oraz listy wyposażania? Czy możemy żądać usunięcia poprzednich lokatorów? (żeby było śmieszniej, umowa nie była na nich tylko na ich matkę). Ale jesteśmy pewni że w nowej umowie nie było nic o mieszkaniu z poprzednimi lokatorami. Czy to możliwe że trzeci miesiąc agencja nie wydaje nam umowy, nie chcą nawet przesłać jej tekstu mailem (a przydało by się mieć w nią wgląd) Co robić? czy mozemy zerwać umowę? Proszę o pomoc Monika |
| 09-08-2009, 10:38 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
umowa na mieszkanie to zazwyczaj standardowa forma ktora mozesz sobie w net wyszukac...zazwyczaj jest to 'assured shorthold tenancy' o ile sie nie myle. troche nie jest to jasne co piszesz, ale jezeli wy wynajmowaliscie pokoj a a ktos inny wynajmowal inny pokoj to mozecie miec umowe na pokoj a nie na mieszkanie. po kolei moze: jak duzy jest dom i ile pokoi jest wynajmowanych? 2.czy wasza oryginalna umowa byla o wynajecie pokoju? 3. kto was namowil na umowe 'na siebie'? 4. czy podpisaliscie umowe - nowa - na caly dom? jestescie tego pewni? 5. jak mogliscie podpisac jakakolwiek umowe bez otrzymania kopii? 6. czy wiecie co w ogole podpisaliscie? landlord moze zadac naprawy przez poprzednich lokatorow/moze potracic z depozytu na poczet takowej naprawy; dziwie sie ze podpisujac nowa umowe nie otrzymaliscie kopii - a tym bardziej ze zgodzili sie umowe z wami podpisac bez wplaty depozytu w tym samym dniu. inventory - czyli wyposazenie mieszkania/ewentualne zniszczenia sa zawsze czescia umowy wiec agencja nie powinna absolutnie robic zadnych problemow co do faktu ze umowa byla na matke rodzenstwa - to nie jest raczej nic zadziwiajacego. jak dzieciakom nie starcza itp itd to nie ma zadnych przeszkod zeby ona za to placila/figurowala w papierach - sie to zwie assignation ja bym zadala kopii umowy ktora podpisaliscie od agencji najpierw. Jak nie wplacicie, to moze sami wam wypowiedza to mieszkanie ale w ogole to jakas dziwna ta sytuacja i najlepiej to miec kopie umowy w reku zeby wiedziec co sie podpisuje tu poczytaj o typach tenancies jak sie wynajmuje od private landlords/letting agents linka zapomnialam http://england.shelter.org.uk/get_advice…ivate_tenancies beaata edytował(a) ten post dnia 09-08-2009 o godzinie 11:21
|
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 09-08-2009, 11:20 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 09-08-2009 10:00
|
umowa jest na dom, 3 pokoje, wcześniej była na matke rodzenstwa i na gościa który wyprowadził sie 3 lata temu, ponieważ sie kończyła a oni mieli sie wyprowadzić mielismy dwie opcje: albo szukać nowego mieszkania, albo przejąć to wybraliśmy na swoje nieszczęście tę drugą. Umowę odpisaliśmy w agencji (wydaje mi sie że standardowa, w kazdym razie gdy ją czytalismy nie budziła nieufności) oni powiedzieli że dadzą nam kopię jak ją podpisze landlord, miał też od razu ktos przyjść sprawdzic mieszkanie i przynieść listę wyposażenia, reszta jak juz opisałam, mamy dom i niechcianych lokatorow, kopii umowy żądamy 3 miesiąc, cała ta sytuacja jest dziwna i nie przyjemna ponieważ ostatnio nasi "domownicy" nie bardzo chcieli dołożyc się do mieszkania. Co tu więcej dodać............ Dzięki za linki, poczytam sobie. |
| 10-08-2009, 13:48 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
wyslij list do agencji, registered/signed for najlepiej, zadajac kopii umowy - to pierwszy krok teoretycznie nie moga dac wam domu z lokatorami - chyba ze takie cos jest ujete wlasnie w umowie dalej nie ma co rozwazac - najwazniejsze - domagajcie sie umowy tak, kopie dadza wam na pewno jak landlord podpisze, ale powinniscie sobie to chociaz skserowac zebyscie mieli w reku to co podpisaliscie. 3 miesiace to stanowczo za dlugo na ten proces. z tymze, zgodnie z prawem to jest tak ze umowy dluzsze niz rok (tzn min., rok) nie wymagaja zadnego odnowienia czyli, np w wypadku tej kobiety na ktora umowa byla oficjalnie, wyglada to w ten sposob ze jesli wynajmowala ten dom na siebie przez min. 12 miesiecy to ta umowa sie automatycznie przedluza na nastepne 12 miesiecy zeby ja rozwiazac powinna otrzymac/sama zlozyc miesieczne wypowiedzenie i wtedy agencja moze umowe z wami podpisywac - wedle prawa tak jest; ale dalej jest to regulowane iloscia lat wynajmowania itd itp bez znajomosci wszystkich okolicznosci ciezko stwierdzic co tak naprawde sie dzieje wiec kopia dokumentu ktory podpisaliscie jest wam naprawde naprawde potzrebna |
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 10-08-2009, 14:04 | Link | Cytuj |