![]()
|
Rejestracja: 01-08-2008 14:19
Skąd: buszujący w archiwach
|
19 Mar 2007 Quote: Isengrim Czy można posiadać taką "zabawkę" w UK bez problemu, czy jest to nielegalne względnie wymaga pozwolenia? 19 Mar 2007 Quote: Ruda jest to nielegalne. nie slyszalam o pozwoleniach na paralizatory, mam wrazenie ze tylko policja (i to tez z ograniczeniami) i wojsko moga ich uzywac. Apr 2007 Quote: Khunag W ogóle, to jest nawet coś takiego, że jak masz np. parasol i się nim obronisz, to musisz się mocno upierać, że miałeś ten parasol tylko i wyłącznie dlatego, że miał padać deszcz. Jakikolwiek legalny przedmiot jeśli nosisz ze sobą w celu ewentualnego użycia go w samoobronie staje się nielegalny i masz przerąbane. Chore. Apr 2007 Quote: boska Nawet gaz z pieprzem jest nielegalny Apr 2007 Quote: miyaki jak dla babeczek polecam maly pojemnik spray'u do wlosow w torebce, na oczka, pycha! nie ma wymowki, ze nie potrzebuje, Londyn jest wietrzny a wlosy maja wygladac porzadnie Apr 2007 Quote: Big Nasty Jedyny ponoc legalny spray "obronny" Mar 2007 Quote: Pan Rude nie polecam obrony z udzialem przedmiotow. ZADNYCH. zawsze bedzie uznane za przekroczenie obrony koniecznej - nawet, jesli ci dwunastolatkowie, ktorzy cie napadna w sile szesciu maja po metr osiemdziesiat i scyzoryki. napastnicy w tym kraju maja rowniez tendencje do skarzenia sie policji, jesli im sie zrobi kuku i... zawsze wygraja w sadzie. przyklady mozna mnozyc. fryzjerka Mary-Ane poklocila sie pod szklola odwozac dzieci z jakas inna matka (jak to pod szkola sie zdarza - glownie chodzi o miejsca parkingowe i zapchana ulice. fryzjerka jest z Jamajki, wiec ma duza niewyparzona gebe, no i dostala w ucho do jakiejs grubej angielskiej chavette z tlustym wlosiem. panie sie zlapaly za czupryny, a fryzjerka - bedac mizerniejszej postury - rowniez za blokade kierownicy, ktora to blokada dala grubej po glowce. wynikiem bylo szesc miesiecy w wiezieniu (tylko!) dla fryzjerki za przekroczenie obrony koniecznej. drugim przykladem byl kolo, ktory chcial wyrzucic z domowej imprezy wielkanocnej nieproszonego goscia, ktory zreszta bral crack w jego domu bez pozwolenia. nie byla to zadna balanga, ale normalna rodzinna impreza i nikt nie wie, jak ten gosciu crackhead tam sie znalazl - po prostu widzial, ze ludzie sie bawia przed domem i sobie wszedl do srodka :sfd: wlasciciel lokalu probowal kilkakrotnie wyprosic kloszarda, ale ten nie chcial. jak go w koncu wypchnal z uzyciem sily, to tramp mu przylozyl piescia w nos. na to gospodarz zareagowal poniekad slusznie i jebna narkomanowi kijem bejsbolowym na dobranoc. policja zabrala gospodarza i dostal dwa latka za GBH. i tyle... jak sie ma w kieszeni nozyk do dywanow, srubokret, nozyczki itd. to tez z zalozenia kara pozbawienia wolnosci.jesli czegokolwiek uzyje sie przeci nieletniej osobie, a to te przeciez beda nas napadac, a nie emeryci, to wyrok dla nas za uzycie jakiegokolwiek przedmiotu jest murowany. i jeszcze nas moga pozwac za "pozbawienie ich mozliwosci uzyskania dochodu", jak ten wlamaywacz, co mu wlasciciel mieszkania noz wsadzil w posladek i kolo nie mogl sie wlamywac przez jakis czas Apr 2007 Quote: Isengrim "Więc napastnik wykonał w moim kierunku pchnięcie nożem. Zupełnie odruchowo uchyliłem się i chwyciłem jego dłoń w nadgarstku. W dalszej fazie ruchu moja druga dłoń zupełnie przypadkowo znalazła się pod jego pachą i nie wiedzieć czemu napastnik poleciał w powietrze po tym niechcąco wykonanym ippon seinage. Zupełnie niezależnie ode mnie na trajektorii jego lotu znalazła się latarnia, z którą to zderzył się agresor i malowniczo spłynął na ziemię. Nie wysoki sądzie, latarnia nie była moja, nie zwykłem nosić z sobą podobnych gadżetów. Właścicielem latarni jast zdaje się Borough Barnet, więc do nich można składać zażalenia na niefortunne ustawienie oświetlenia. Jestem pewien ze napastnik, kiedy po kilkumiesięcznej rehabilitacji odzyska możliwość artykułowania mowy potwierdzi przebieg wydarzeń" Apr 2007 Quote: MacLebaski W ogóle, to jest nawet coś takiego, że jak masz np. parasol i się nim obronisz, to musisz się mocno upierać, że miałeś ten parasol tylko i wyłącznie dlatego, że miał padać deszcz. Jakikolwiek legalny przedmiot jeśli nosisz ze sobą w celu ewentualnego użycia go w samoobronie staje się nielegalny i masz przerąbane. Chore. prawie tak to wyglada. moja obrona w pracy jest ciezki kij do snookera - bez pozwolenia, ktorym z paroma technikami kendo mozna spokojnie przed nozem nawet sie obronic. zeby nie wygladalo, ze tylko w tym celu go woze mam rowniez kule do snookera jest to i tak lepsza alternatywa niz bycie pogryzionym przez security psa, ktore regularnie/legalnie trenowane sa do atakowania/samoobrony. jest to jedna z niekonsekwencji? systemu pozwalajacego na uzycie minimum sily i dlatego takim wzieciem zawod ten sie cieszy.polecam wiec psa obronnego jako towarzysza nocnych spacerow! to co dobrego w brytyjskim sadownictwie to czesta elastycznosc interpretacji sedziego zaistnialego wydarzenia z korzyscia dla prawdziwej ofiary i uzywanie tzw. common sense. jedna z ostatnich historii z pracy: jeden z dog handlerow zloil dupe trzem wyrosnietym gowniarzom, ktorzy zaczepiali go napieprzajac kijem w plot budynku, ktorym sie opiekowal. na swoja 'zgube' lamana angielszczyzna zwrocil im uwage, zeby sie oddalili zglosil wydarzenie na policji , ze jeden z jego guards zostal zaatakowany zanim rodzice gowniarzy zglosili , ze to ich dzieci zostaly zaatakowane. okazalo sie, ze mieli po 16lat i przed rodzicami ofiary z siebie zrobili na usprawiedliwienie podbitych oczu i guzow wygladalo, ze ma pozamiatane: wyszedl na zewnatrz miejsca, ktore ochranial jakby konfrontacji szukal, nie mial zadnych obrazen i nie mial licencji .. zaplacil ok 2,5K kosztow adwokata, ktory znalazl, ze koledzy oskarzajacego to ziolka dobrze znane lokalnej policji.o licencje nikt nie pytal a sedzia na umorzeniu sprawy kazal podziekowac ojcu gowniarza, ktory sprawe zalozyl, ze guard rafal psa w obronie nie uzyl czego konsekwencje byly by powazniejsze. nastepna sprawa odzyskania kosztow sadowych i chlopak nie dosc, ze z guzem to i bez kieszonkowego na dlugo zostanie |
| 07-09-2008, 17:53 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 01-08-2008 14:19
Skąd: buszujący w archiwach
|
Quote: Khunag nie polecam obrony z udzialem przedmiotow. ZADNYCH. A ja polecam z udziałem każdych jakie są pod ręką. Lepiej ryzykować więzienie niż życie. Apr 2007 Quote: Pan Rude oj, nie znasz realiow. noz za komorke czy czapke z daszkiem to chleb powszedni. niewazne, w jakiej dzielnicy mieszkasz, bo gnoje tez wyjazdowe rabunki z nudow uskuteczniaja. 5 minut od mojego domu zadzgano 15 letniego chlopaka pare tygodni temu. zabojcy byli mlodsi od niego... nawet moj szwagier, ktory jest duzym czterdziestoparoletnim i do tego czarnoskorym mezczyzna, zostal bez ceregieli obrabowany z nowiutkiej komorki - w bialy dzien, na srodku glownej ulicy, wcale nie w jakims gettcie i to przez dzieci z nozykami. Apr 2007 Quote: matutinus i co pomoglo ze sie nie bronil? gosc wyraznie napisal o zdecydowanej reakcji przy zagrozeniu zycia, a nie o ryzyku straty komorki sa przypadki ze nie da sie uciec a rozlozenie rak co najwyzej pomoze lepiej wycelowac nozem Apr 2007 Quote: Big Nasty co racja to racja. W tym miejscu tez uklon do SIA i "open palms" w strone napastnika Jezeli nie ma miejsca na odwrot zostaje tylko atak. Jezeli pamietacie zabojstwo mlodego prawnika w Londku w zeszlym roku mimo , ze oddal wszystko- gowniarze mieli tylko 2 opcje dla niego: zginie jak mezczyzna w akcji lub podda sie i zginie "jak szmata " /cytat/. Nie bylo: odda i odejdzie np. lekko sponiewierany. Co do "ekwipunku" w pracy: Mag Lite z taka rekojescia a'la tonfa, i w razie ostatecznosci takiej, ze nie ma zmiluj woz albo przewoz dwie CS-ki -zel i chmura / jako totalna ostatecznosc/ plus kamizelka anti stabbed KR1 na grzbiecie. aha : Isengrim mnie tez w SIA zaakceptowali dowod osobisty i papiery byly w ciagu 3 tyg.; to bylo zaraz po wejscu licencji May 2007 Quote: Khunag To ja może odpowiem - jestem tu już wystarczająco żeby znać realia i zdaję sobie sprawę, że trzeba uważać bardziej niż w Polsce broniąc się. Nie jestem jakimś psychopatą, który rzuca się na każdego typa, który mnie spyta o fajkę w parku. Najgroźniejsza sytuacja jaką miałem w UK - jakichś 30 gówniarzy chciało pobić mnie i mojego znajomego w parku. Zachowaliśmy zimną krew i nie okazaliśmy strachu i pewnym krokiem sobie po prostu poszliśmy. Szli za nami i darli mordy czego to nam nie zrobią, ale żaden nie odważył się, potem skontaktowaliśmy się z ochroną pobliskiego leisure centre i przegonili gówniarzy. Co miałem na myśli w moim poście - jeśli doszło już do walki, to trzeba się bronić wszystkimi dostępnymi środkami, jeśli chce sie mieć jakiekolwiek szanse. U mnie zazwyczaj najprostszym wyjściem z wielu sytuacji jest po prostu olać. Idę dalej, głosem nikt nie jest w stanie mnie zatrzymać. Jak mnie zacznie łapać czy szarpać (co jest mało prawdopodobne, bo musi za mną leźć itp.) to dla mnie to jest atak. May 2007 Quote: Pan Rude U mnie zazwyczaj najprostszym wyjściem z wielu sytuacji jest po prostu olać i o to chodzi. nie ma co gdybac, co by bylo gdyby. Polacy maja dosc ciekawa zylke do kozactwa, ktore czesto jest zupelnie nie na miejscu. jesli do tego dochodzi wrodzony rasizm, ktory sie ima 80% niewykwalifikowanej wschodnioeuropejskiej sily roboczej, to jest to prosta recepta, zeby sobie zrobic kuku. ja sie zgadzam, ze trzeba sie bronic, jak juz ktos nas zaatakuje (choc najlepiej sp***alac w podskokach uzywajac zaskoczenia - co doradzi kazdy sredniotrzezwy adept wschodnich sztuk walki). w 90% przypadkow mozna jednak konfrontacji uniknac - szczegolnie wtedy, kiedy jest to grupka nastolatkow, ktorzy niekoniecznie chca nas obrabowac. czesto prowokuja, bo im sie nudzi. jak ktos odpowie na zaczepke, no to jest juz powazny "diss" i pretekst, zeby go kopnac w glowe :sfd: nie mozna wiec niedoceniac przeciwnika. jak ktos nie potrafi oszacowac zagrozenia, to lepiej zawsze zalozyc, ze maja noze ( a w pewnych miejscach, jak osiedla na stonebridge, thamesmead, pekcham, tottenham, homerton - ze maja rowniez pistolet). rasizm tez czesto zawodzi - to, ze ktos jest przypakowanym bialym herosem z drewnianym akcentem nie stawia go automatycznie szczebel wyzej w drabinie ewolucyjnej ponad wychudzonym niewyedukowanym somalijskim trzynastoletnim kapturem z canning town, ktoremu z kolei sie wydaje, ze ma swiete prawo robin hooda, zeby przywlaszczyc sobie czyjas komorke i gotowke w celu zakupu trampek z JD Sport. a jak ktos chce sie nauczyc jak sp***alac w podskokach, to warto sobie odkopac serie programow crudelliego z BBC3 - bez zadnych paralizatorow, latarek, kijow bejsbolowych itd. http://www.youtube.com/watch?v=qFQnkYaLQUs&mode=related&search= |
| 07-09-2008, 18:05 | Link | Cytuj | |
|
Rejestracja: 10-07-2008 20:30
Skąd: Londyn
|
ojojoj jakie to stare czasy byly |
|
-- What Goes Around Comes Around 02-04-2009, 17:07 | Link | Cytuj |