![]()
|
Skąd: buszujący w archiwach 04-08-2008, 22:27 |
Dec 29 2006 borntobebored: Czy ktos sie orientuje czy ukonczenie MA course bez oddania pracy magisterskiej jest rownowazne z otrzymaniem Postgraduate Diploma? A jesli tak, ile cos takiego jest warte? (bo to juz nie undergraduate, ale jeszcze nie master's degree chyba?) Bede wdzieczna za kazda odpowiedz, potwierdzajaca, ze ja wcale nie chce sleczec nad moja dissertation :sfd: Dec 29 2006 ashka: Najlepszym miejscem na to pytanie jest pewnie dziekanat ewentualnie personal tutor lub career office na Twojej uczelni bo te wymagania sie pewnie roznia U mnie np mielismy wybor 2 dissertation + 2x 5-godzinne egzaminy lub wersja 1+3 lub same egzaminy Jezeli sam dyplom sie rozni to pewnie bedziesz spotykac sie z pytaniem dlaczego tak na kazdym interwju... Z drugiej strony jesli masz na to ladne wytlumaczenie wcale nie musi dzialac to na niekorzysc, czasem nawet wrecz przeciwnie. Szczegolnie jesli masz script z dobrymi ocenami. A nie mozesz poprostu poprosic o deferral na termin oddania? Dziwna rzecz w mojej obecnej pracy nikt nawet nie zazyczyl sobie okazania dyplomu (a np credit check zrobili 5 lat w tyl wymogow na to stanowisko. Uwierzyli na slowo moje i mojego personal tutora a moglabym tam miec cokolwiek Dec 29 2006 Umma Gumma: na moim kierunku bylo tak: Postgraduate Diploma: wszystkie zaliczenia + egzaminy MA: to samo co na Post. Dipl. + work placement + dissertation teoretycznie jesli wszystko masz do przodu ale nie napiszesz pracy to powinni Ci dac Postgraduate Diploma, jednak lepiej sie upewnic a najlepiej to po prostu napisz te parenascie tysiecy slow bezbolesnego pisania Dec 29 2006 skakanek: U mnie bylo podobnie jak u Umma Gumma: Postgraduate Diploma= zaliczenia i work placement MA=to co wyzej plus dissertation Wszyscy na roku studiowali z zamiarem zrobienia MA, okazalo sie jednak, ze niektorym powinela sie noga i nie mieli sil na pisanie dissertation, dlatego zadowolili sie Diploma. Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze tutejsza praca mgr to pryszcz w porownaniu z pl. Moze to tylko moje wlasne odczucia, ale nawet nad swoim polskim licencjatem nameczylam sie tysiac piecset razy bardziej niz nad moja "angielska" praca mgr. Straszyli nas dissertation, kazali czytac, czytac, gromadzic materialy, zbierac info, jeszcze raz czytac, czytac coraz wiecej...a ze jakos nie moglam sie zebrac za to wszystko, pozno sie obudzilam i prace musialam napisalam w tempie ekspresowym, pracujac full time oczywiscie. I poszlo gladko, chyba tylko dzieki nieprzespanym nocom, tonie red bulli, wszystkim lunchom w pracy spedzonym na pisaniu... Ale jakos poszlo, tydzien temu odebralam dyplom, zdziwilam sie slyszac swoje nazwisko, nazwe kierunku, a zaraz potem: distinction Dlatego BTBB zastanow sie, to tylko pare nieprzespanych nocy. Great_Archivist edytował(a) ten post dnia 04-08-2008 o godzinie 22:28
|
| Link | Cytuj | |
|
Skąd: buszujący w archiwach 04-08-2008, 22:28 |
Dec 29 2006 borntobebored: GRATULUJE! Qrcze, tylko mam deadline za 2 tygodnie, a tez pracuje full-time i jakos mnie oslabia wizja babrania sie z tym po nocach. Cos juz niby zaczelam, ale...... nie chce mi sie Ile Ci to zajelo? Dec 29 2006 skakanek: Mi wlasnie zajelo to ok 2 tyg, ale naprawde prawie nie spalam. Na plusie bylo to, ze mialam juz troche zebranego materialu a minusow bylo niestety wiecej.. nie mialam kompletnego pojecia o czym chce pisac, mimo iz temat mialam wybrany juz pare miesiecy wczesniej. Co minute zmienialam outline pracy... I od tego wszystkiego rozchorowalam sie i nie moglam skupic na pracy Ale naprawde, nie bedziesz zalowac, 2 tygodnie to jednak realny (mimo iz tez meczacy) czas, uwierz. It is DOABLE Trzymam kciuki! Dec 29 2006 ashka: Distinction za prace pisana w 2 tygodnie? Gratuluje brzmi wrecz zbyt skromnie! Naprawde super! BTBB zobacz ile osob za Ciebie mocno kciuki trzyma. Bedziemy Ci na zmiane dowozic red bull'e Pomysl ze moze nawet lepiej jak nie bedziesz miala zbyt wiele czasu na poprawki. A potem poprawianie poprawek Czlowiek nigdy nie jest do konca zadowolony ze swojej pracy i gdyby nie termin to wygladzalby ja w nieskonczonosc Ja tak przynajmniej mam... I pomysl tez jak przyjemnie bedzie Ci za 3 tygodnie, gdy ten kamien zniknie znad glowy A potem postawisz sobie na kominku zdjecie w birecie i todze z rulonikiem z czerwona tasiemka (juz nie wiem jak jeszcze Cie zmotywowac) Przyznam sie szczerze ze nie mialam pojecia ze mozna dostac postgraduate diploma za same zaliczenia i egzaminy. Czlowiek ciagle sie czegos nowego uczy :sfd: U mnie po prostu nie bylo specjalnie zaliczen. Najwyrazniej roznica miedzy LLM a MA. Mar 29 2007 borntobebored: Zostalam Master of Arts. Z calego serca dziekuje wszystkim, ktorzy zakrzyczeli mnie w tym watku! To dzieki Wam przesiedzialam nad tym te kilka nocy Napisalam tylko cos, co liczylam, ze zaliczy. I nie pomylilam sie Ale distinction za taki wysilek nie daja |
| Link | Cytuj | |
|
19-08-2008, 15:09 |
A ja rok pozniej gratuluje!!! Jak tam zycie zawodowe? Ja wlasnie robie swoje studia ale jeszcze troszke przede mna wiec chyba wezme przyklad z powyzszych... i sprobuje sie nie wylamac Pozdrawiam goráco!!! |
| Link | Cytuj |