![]()
|
Skąd: buszujący w archiwach 04-08-2008, 23:54 |
Feb 9 2007 translator: Hej Mam pytanie do kogoś kto się orientuje... Kończę właśnie studia w Polsce (filologia angielska, specjalność translatorka), pracuję od roku jako tłumaczka. Za jakiś czas będę zmuszona wyjechać do Wielkiej Brytanii (z powodów osobistych). Jakie mam szanse na znalezienie w Wielkiej Brytanii pracy w tym zawodzie? Czy powinnam skończyć dodatkowo jakąś podyplomówkę na ichniejszej uczelni, żebym mogła w ogóle marzyć o takiej pracy tam? Gdzie ewentualnie mogłabym szukać pracy? Czy zarobię choć tyle by móc się utrzymać? Czy ktokolwiek wie coś na ten temat? Będę BARDZO zobowiązana za wszelkie informacje Pozdrawiam. Feb 10 2007 beaata: zacznij od tej strony: http://www.iol.org.uk/linguist/default.asp http://www.nrpsi.co.uk/ i dalej szukaj sama. Jezyk znasz - wiec w googlu nie powinnas miec problemow ze znalezieniem agencji tlumaczeniowych. Musisz sie z nimi zarejestrowac - w niektorych przejsc tlumaczenia probne zeby Cie na database wrzucono, a potem czekac az Ci cos podesla. Jak bedzie ok - bedziesz wiecej pracy dostawac, z czasem pewnie przerzucic sie na inny rodzaj tlumaczen - ksiazki, broszury itp. Na jedno tylko moge Ci zwrocic uwage - dalam kiedys do przetlumaczenia ponad 5000 slow z angielskiego na polski - i zwrocilam robote agencji, jako ze osoba ktora to tlumaczyla zdawala sie nie miec pojecia o zyciu w UK i tlumaczenie nie bylodobre jesli przyszlo do terminow np. zawodowych, organizacyjnych itp. Aha, now wlasnie - jakas czesc tutejszych agencji korzysta z tlumaczy.....w Polsce. Bo taniej. Wiec w sumie jeszcze bedac w PL mozesz sie zalapac do tutejszej agencji. Jedna z agencji z ktorych uslug korzystalam wowczas to http://www.newcomgroup.com/ Sprobuj sie zalapac do nich. Feb 10 2008 magik: temat byl mnostwo razy poruszany na prozie zajrzyj na http://www.proz.com poczatki beda trudne, ale jedna podstawowa zasada jest docenianie sie jak zanizysz stawki od poczatku bedzie Ci potem bardzo trudno je podniesc agencje i tak chca zeby stawki byly jak najnizsze Feb 10 2007 translator: Szukałam na prozie, ale jakoś bez rezultatu. Chodzi mi bardziej o prace na cały etat, a tam chyba większość postów dotyczy prac na zlecenie... Dziękuję za podpowiedź Dziękuję za linki Czy orientujesz się jakie mam szanse na znalezienie pracy na cały etat w tym zawodzie? To w sumie najbardziej mnie interesuje. Wyczytałam, że w policji potrzebowali tłumaczy (chyba w 2006 roku). Nie wiem ile w tym prawdy niestety. Feb 10 2008 magik: czasami agencje przyjmuja na in-house positions ale jednak wola tylko na nieplatne placement zalezy gdzie bedziesz mieszkac to tam szukaj agencji powodzenia Feb 10 2007 beaata: Home Office chyba na etat zatrudnial, a tak niestety raczej nikt w polskim nie ma obecnie az tkiego zapotzrebowania - tzn zapotrzebowanie jak najbardziej jest - ale z racji ze jest masa Polakow - i wiele z nich 'spikawszy' po angielsku - nie ma az takiej potzreby na etatowych tlumaczy Wiekszosc prac w public sector - np councils, policja, nhs - wszystko przez agencje leci. Feb 10 2008 magik: ksiazki sa przewaznie najmniej oplacalnym zajeciem dla polskiego tlumacza na Wyspach bardziej sie oplaca tlumacz w Polsce specjalizacja jak najbardziej sie oplaca ale na to trzeba troche czasu, zeby sie wdrozyc i znalezc dzialke, ktora jednoczesnie jest dochodowa i interesujaca BB) a no i oczywiste - pracuje sie na jezyk ojczysty (nie wyuczony) transcription - wcale nie jest takie latwe jak ci sie wydaje ciska i wcale do tego nie trzeba byc tlumaczem raczej w stylu 'legal secretary - bardziej legal niz secretary sztuka - zeby przepisywac i wiedziec co sie pisze do tego sprzet jest odpowiedni potrzebny z pedalem jak do maszyny do szycia itp zwykly magnetofon, czy PC sie do tego nie nadaja, bo automatycznie nie przewijaja pare sekund w tyl, ani sie nie da podpiac do tego pedala, zeby rece mogly pisac a noga zatrzymywac i uruchamiac tasme |
| Link | Cytuj | |
|
Skąd: buszujący w archiwach 04-08-2008, 23:57 |
Feb 11 2007 skakanek: jesli chcesz specjalizowac sie w tlumaczeniach w jakiejkolwiek dziedzinie to jak najbardziej przyda ci sie rowniez wyksztalcenie w tej wlasnie dziedzinie. ja w Londynie robilam magisterskie z tlumaczen i wiekszosc wykladowcow miala wyksztalcenie w 2 dziedzinach: tlumaczenia plus inne (najczesciej prawo), co polecali rowniez i nam. Ponoc ulatwia to bardzo w znalezieniu pracy. Ja zdecydowalam sie na tlumaczenia medyczne i nie trudno bylo mi znalezc tu praktyki (platne) gdzie moglabym m.in poglebiac i sprawdzic swa znajomosc terminologii medycznej . Jesli chodzi o prace- nie doradze, nigdy nie szukalam bo tlumaczenia mnie nie interesuja Nie wiem jak jest z full time, ale prace na zasadzie freelance nie trudno tu znalezc, poczatki w agencjach nie sa jednak dobrze platne. Moja kolezanka z roku (Polka) dorabia sobie wlasnie tak w paru biurach tlumaczen oraz robiac interpretacje i tlumaczenia dla policjii i w sadzie. Feb 11 2008 translator: Wiem o tym Zobaczymy jak to będzie Great_Archivist edytował(a) ten post dnia 04-08-2008 o godzinie 23:57
|
| Link | Cytuj |