![]()
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Pobudka w sobotę o 3 nad ranem zapewne nie jest jedna z rzeczy o której marzycie? Dla nas to także nie było nic przyjemnego, natomiast myśl ze za 5 godzin będziemy mogli podziwiać piękno natury w północnej Walii postawiła nas na nogi i już tuz przed 4 gnaliśmy na północ autostrada M40. Dzisiejszy cel podróży to Snowdon - najwyższy szczyt Gór Kambryjskich i oczywiście Walii. Jest to także najpopularniejszy szczyt w tej pięknej krainie, o czym przekonaliśmy się dużo później. Po około 4,5 godzinach jazdy dojeżdżamy do parkingu położonego u brzegu jeziora Llyn Cwellyn. Tam pozostawiamy samochód ( całodzienny parking kosztuje 4 funty) i ruszamy na szlak. Wybraliśmy Snowdon Rangers Patch - który jest o wiele mniej popularny i oblegany przez turystów. Na początku trasa wiedziecie przez laki, pnąc się spokojnie w gore. Po około godzinie dochodzimy do stromego podejścia i tak już do samego szczytu drobnymi kroczkami ale jednak ciągle pod gore. Wejście na Snowdon zajęło nam około 3 godziny. Na szczycie... niestety tragedia.. jako ze weekend to i tłumy. Dodatkowo, dla leniwych doprowadzono na szczyt kolejkę, która co chwile dowozi kolejne osoby pragnące podziwiać cudne widoki ze szczytu. Snowdon wznosi się na wysokości 1085 m n.p.m. Na szczycie znajduje się schronisko, toalety oraz stacja wcześniej wspominanej kolejki. Decydujemy się szybko opuścić to miejsce i przesuwając się lekko w dol po grani dochodzimy do odludnego miejsca gdzie postanowiliśmy się posilić. Nic tak nie smakuje jak kanapki z plecaka po kilku godzinach wędrówki... kto nie próbował, niech spróbuje. Powrotny szlak, który wybraliśmy to Rhyd Ddu Path. Bardziej skalisty, w kilku miejscach niebezpieczny, z przepaściami po obu stronach. Sporo miejsc gdzie potoki zalewają kamienie, utrudniając przejście. Spokojne spacer na dol zajmuje nam około 3 godzin. Dochodzimy do parkingu, który znajduje się przy stacji kolejki Rhyd Ddu. Tam mamy opcje: czekać na autobus ponad godzinę, bądź tez spacerkiem udać się w kierunku naszego parkingu, wybieramy spacer. Po okolu 35 minutach marszu dochodzimy do naszego samochodu. Piękne słoneczne popołudnie, pora wiec udać się na odpoczynek w stronę morza. Po godzinie jazdy dojeżdżamy do miejscowości Llandudno gdzie postanowiliśmy spędzić noc w sympatycznym hotelu Rose Tor. Szybka kąpiel, i wieczorkiem idziemy zwiedzać ten nadmorski kurort. Zwiedzać to za dużo powiedziane, po całym dniu chodzenia, sil starcza na promenadę i bulwar. Wieczór spędzamy w... teatrze... a właściwie w teatrze, który został przerobiony na pub. Niesamowite miejsce, niesamowity klimat no i Walijczycy mówiący bardzo śmiesznym językiem. cdn... payol edytował(a) ten post dnia 26-05-2010 o godzinie 11:01
|
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 26-05-2010, 11:00 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Dzień 2 - Zamki. Drugi dzień naszej wyprawy nastawiony jest bardziej na zabytki. Jako, ze Walia słynie z niesamowitych zamków, postanowiliśmy kilka z nich odwiedzić. Kolejny dzień wita nas piękna słoneczna pogoda. Szybko jemy śniadanie, pakujemy się do auta i jedziemy do pobliskiej miejscowości Conwy. Zamek otwierają o 9.30 my oczywiście wstawiamy się tam 2 minuty przed czasem i jako pierwsi wchodzi podziwiać to historyczne miejsce. Zamek Conwy został zbudowany w latach 1283-1289 na zlecenia króla Anglii Edwarda I. Przez wielu historyków zamek ten uznawany jest za największa fortyfikacje w Europie. Stanowił on element tzw: żelaznego kręgu zamków walijskich - który z kolei miał stanowić symbol dominacji Anglików na Walijczykami. Miejsce niesamowite, cudowne położenie, zapach historii... to miejsce koniecznie trzeba odwiedzić. I dobra rada: bądźcie tam o 9.30.. zamek w całości tylko dla was. Bilet w cenie: 4.60 Kolejnym punktem naszej wyprawy jest zamek w miejscowości Beaumaris. Duzo mniejszy, wybudowany w XIII wieku. Oddalony od Conwy o około 25 mil, otoczony woda, tak ta z fosy jak i w dalszej odległości z morza. Jesteśmy milo zaskoczeni, pomimo ze minęła 11 na zamku nie ma za dużo turystów. Budowa zamku na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, ale chodząc wokół murów można odnaleźć wiele ciekawych zakamarków, i ciemnych tuneli żywcem z pana samochodzika. Bilet w cenie: 3.60 Około 15 mil od Beaumaris znajduje się kolejny zamek. Udajemy się do miejscowości Caernarfon. Przejeżdżamy przez ryneczek miasta i naszym oczom ukazuje się potężna forteca. Najbardziej znany Walijski zamek. Wybudowany także przez Edwarda I, miał pełnić tak funkcje obronna jak i pałacu królewskiego. Niesamowite położenie, potężna bryła, wysokie wierze i bardzo duza ilość tajnych przejść, tuneli, zakątków do odkrywania na nowo. Tu możecie spędzić resztę dnia - 3-4 godziny to minimum na poznanie tej cudownej budowli. Bilet w cenie: 4.95. Niestety nawet w miejscu, w którym wydawałoby się ze czas się zatrzymał wskazówka zegara przesuwa się dalej i dalej. Musimy zrezygnować z kolejnych atrakcji Walii i kierować sie w stronę Londynu. Po około 5 godzinach jazdy wieczorem dojeżdżamy pod nasz dom. Walia jest cudna kraina, zupełnie odmienna od tego co nacodzien widzimy w Londynie. Dodatkowo wyjazd tylko na dwa dni, ale mnogość atrakcji powoduje ze weekend bardzo się wydłuża a chyba o to nam chodzi czyż nie? peace payol |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 26-05-2010, 11:05 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
pieknie i niedrogie te bilety wstepu.. moze uda sie Jaska namowic jak zobaczy zdjecia.. |
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 26-05-2010, 13:22 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
Walia piekna jest. W llandudno bylam wieki cale temu...tam tez jest taka mini kolejka - spod pubu odchodzi, zeby zabrac na tamtejsza gorke. A jak odplyw jest to plaza ciagnie sie na kilmoetry i nie wiem ile trzeba isc zeby woda do pasa przynajmniej byla zamkow nie widzialam; ogladalm za to program o nich i zdaje sie ze ich 13 pobudowano - czy 13 sie ostalo...jakos tak; 17? no niewazne, ale tez w moich planach ta czesc Walii jest |
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 07-06-2010, 23:55 | Link | Cytuj |