![]()
[ 1 ] 2 3 4 następna »
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Agadir - Maroko 12-19.06.2010 Nietypowo bo w środku dnia wyruszamy na lotnisko Stansted. Lot do Agadiru mamy o godzinie 16, wiec około 20 powinniśmy lądować w Maroko. Jest sobota, wsiadamy w nasz samochód i zaczynamy wyprawę od stresu. Musimy się przedrzeć przez zatłoczony Londyn, nie wziąłem poprawki, ze tym razem jedziemy w środku dnia, jest sobota i samochodów jest dużo więcej niż w nocy. Po godzinie kręcenia się bocznymi uliczkami północnego Londynu wyjeżdżamy na autostradę M11, tu już spokojnie można nadrobić stracony czas. Samochód zostawiamy na parkingu i udajemy się do głównego budynku lotniska. Okazuje się, ze lotów jest także mniej wiec o wiele przyjemniej można spędzić czas na lotnisku w oczekiwaniu na lot. W Agadirze lądujemy przed godzina 20. Wita nas zachód słońca i cieple powietrze. Oczywiście formalności związane z wiza ( należy wypełnić odpowiedni druczek, z podaniem informacji o hotel, narodowości i kilka danych z paszportu ) trwają wiecznie. Dobre 45 minut spędzamy w kolejce. Po odbiorze bagażu udajemy się do wyjścia, gdzie znajduje się kilka kantorów wymiany walut.. oczywiście wszystkie zamknięte Hotel budżetowy, tygodniowy pobyt ze śniadaniem (2 osoby)kosztował zaledwie 120 funtów. I patrząc przez ten pryzmat jest to naprawdę dobry hotel. Bardzo mila obsługa, czyste pokoje, łazienka. Pokoje sprzątane codziennie. Do tego bardzo fajny basen, klub - niestety można w nim palić, przez co nie da się tam wysiedzieć. Śniadania... no cóż Anglicy na forach plączą, bo możecie zapomnieć o bekonie czy fasolce. Ale tragedii nie ma, są 3 rodzaje pieczywa, trochę bułeczek na słodko, dżemy, miód, jajka. Do tego kawa, herbata, mleko. Reasumując - jeżeli ktoś jedzie na budżetowe wakacje - hotel idealny. |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 02-07-2010, 11:39 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Miasto Agadir. Lezące w południowym Maroku, zasłynęło z 10km piaszczystej plaży oraz średnio 300 słonecznymi dniami w roku. Jest to obecnie najpopularniejsza miejscowość wypoczynkowa w Maroku. Powstało w XV roku dzięki Portugalczykom. Nocą 29 lutego 1960 roku 15 sekundowe trzęsienie ziemi praktycznie doszczętnie zniszczyło miasto. Zginęło wtedy około 15 tysięcy osób. Miasto zostało odbudowane od podstaw, przez co utraciło swój lokalny marokański koloryt, i w obecnej chwili bardziej przypomina hiszpańskie kurorty niż marokańskie miasto. W Agadirze znajduje się potężny targ ( otwarty od 9 - 21 - nieczynny w poniedziałki) Mozna tam spędzić cały dzień poruszając się wzdłuż małych stoisk oferujących praktycznie wszystko, poczynając od tkanin, ubrań poprzez sprzęt rtv a kończąc na oliwkach, przyprawach i owocach. Oczywiście jest to idealne miejsce do przećwiczenia swoich umiejętności targowania. |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 02-07-2010, 11:40 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Wzdłuż plaży ciągnie się bardzo ładny deptak, i tam znajdziemy kilkadziesiąt restauracji serwujących potrawy z całego świata. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć McDonalda i Pizzy Hut. Średnia cena za 3 dniowe Menu to około 60-70DH (kurs z 30 czerwca 1DH - 0,37ZL) Najdroższa przyjemnością w Agadirze jest alkohol, tu ceny za kufel piwa potrafią sięgać do 60-70DH czyli około 6-7 euro. W hotelu za małe lokalne piwo płaciliśmy 17DH. Niedaleko hotelu znajduje się jedyny znany sklep w którym można nabyć wino bądź piwo. Jeżeli chodzi o sklep - piwo tylko cieple kosztowało w granicach 10-15dh, dobre wino w granicach 40 - 50dh. Sklep nazywa się Uniprix i znajduje się niedaleko Alei ptaków - darmowego zoo - około 5 minut od Hotelu Mahdia Sud. W drodze do sklepu mijamy kilka pizzerii gdzie można zjesc dobra pizze za 60-70DH. W okolicy sklepu znajduje się także kilka prawdziwych marokańskich restauracji, gdzie można zjeść prawdziwe lokalne dania - przepyszne. Za kolacje oraz butelkę wina zapłaciliśmy w granicach 200 dh. |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 02-07-2010, 11:43 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Po Agadirze można się poruszać za pomocą innego rodzaju taksówek - Petit Taxi. Sa to małe czerwone samochody, przeważnie Peugeot 206, które kosztują naprawdę grosze. Należy tylko pamiętać by kierowca zawsze włączył licznik. Przykładowo kurs na wzgórze znajdujące się nad miastem ( ok 10 minut jazdy ) wraz z 20 minutowym postojem oraz powrót do miasta kosztował ok 5 euro. Kolejnym ciekawym, i wartym odwiedzenia miejscem w Agadirze jest port rybacki, oraz odgradzające go od miasta bogate osiedle z przystania. To tu można zobaczyć olbrzymie dysproporcje w zarobkach marokanczykow. Rybacy wypływają w morze o godzinie 5 rano by powrócić około 12 z tonami świeżych ryb.Obok portu znajdują się małe jadłodajnie. Oczywiście grupa naganiaczy przekonuje cie, ze to ich bar jest najlepszy. Za 35DH możecie zjeść przepyszny półmisek z rybami i owocami morza - naprawdę polecam |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 02-07-2010, 11:45 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Reasumując. Agadir jest miejsce idealnym dla osób pragnących zaznać słońca, oraz delikatnie posmakować krajów muzułmańskich. Na pewno na pierwszy rzut oka delikatnie szokuje widok młodych kobiet siedzących na plaży w szatach zakrywających wszystko poza twarzą, czy tez pływających w morzu czy basenie w tych strojach. Natomiast sami Marokańczycy zaszokowali nas uprzejmością i gościnnością, długo by tego szukać w europejskich krajach. Sa to ludzie otwarci, weseli i zapewne czasami wynika to z czystej chęci oczekiwania napiwku, ale nawet jeśli nie zapominajmy ze np. płaca osoby sprzątającej hotelowe pokoje to około 3 euro dziennie. W biurach turystycznych oraz u reprezentantów można wykupić kilka ciekawych wycieczek, ale o tym już w następnym poście. peace payol payol edytował(a) ten post dnia 02-07-2010 o godzinie 11:47
|
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 02-07-2010, 11:47 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 30-06-2008 14:37
Skąd: uk
|
ostatnia fotografia szczegolnie smakowita... |
|
-- Kluseczek...:) 03-07-2010, 00:24 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 29-02-2008 10:28
Skąd: Londyn
|
super - mi sie wlasnie zawsze podobaja zdjecia tego co jecie - jakbys jeszcze dal nazwy tych potraw - extra czyli - taksowka z lotniska generalnie na poziomie Londynu - ciut mniej; z SW19 na King's cross place zazwyczaj ok 30-40 funtow jesli zdarza mi sie latac jakimis nieludzkimi godzinami; podroz zajmuje mniej wiecej tyle samo bardzo, ale bardzo zachecajace tyle ze sama bym chyba tam nie poleciala targowac sie nie lubie (co innego w pracy i chyba bym sie czula strasznie zagubiona |
|
-- dramatem naszej epoki jest to ze glupota zabrala sie do myslenia 03-07-2010, 12:03 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Ogolnie z tego co zaobserwowalismy to w Maroko dominuja 2 sposoby przygotowywania pozywienia: 1. Gril - szczegolnie ryby z grilla - dominacja sardynek. 2. Tadzin (Tajine) - to naczynie gliniane ( ostatnio takze metalowe ) z wysoka stozkowa pokrywa. Potrawy w takim naczyniu przygotowuje sie na rozzarzonym weglu. ![]() Dwie potrawy na metalowych talezach to wasnie tajine: pierszy to kurczak z warzywami, drugi zas jagniecina w sliwkach i orzechach. Smakuje to naprawde wysmienicie. Na przedostatnim zdjeciu - szaszlyki z rybki - niestety nieszlo sie dogadac z kelnerem na temat nazwy tej ryby - ale byla pyszna. Ostatnie to oczywiscie sardynki z grila. Moje podniebienie zaszokowal natomiast puolmisek swiezych ryb i owocow morza w "jadlodajni" w porcie. Rybki, krewetki i kalamarnice (ktore wygladaja na zdjeciu jak frytki heh) smakuja zupelnie inaczej niz te kupowane w lodku. Co do bezpieczenstwa - dlatego wybralismy Agadir, bo jest on najbardziej europejski. Naprawde nie ma sie czego obawiac - swietny klimat, super ludzie i bardzo bezpiecznie. Teraz jestem pewien, ze nastepna wizyta w Maroko to wynajecie auta i jazda przez caly kraj... nie moge sie doczekac wizyty w Atlasie i Anty Atlasie. payol edytował(a) ten post dnia 03-07-2010 o godzinie 12:59
|
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 03-07-2010, 12:47 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Jezeli chodzi o targowanie heh to fajna sytuacja. Ja ogolnie slaby w tym jestem, np w Tunezji w sklepie zapytalem o afrykanska maske, dostalem odpowiedz 80 euro - wiec dalem swoja cene 10 euro ( chcialem za nia dac max 15) i koles mnie pogonil ze sklepu hehe. Ale tu juz bardziej doswiadczony wybralem maske, sprzedawca mi mowi 150dh ok mowie duzo i ogladam nastepna pytam o druga mowi 120dh... troche duzo. Przeszlismy w strone wyjscia ( ogolnie jest to obraza dla sprzedawcy jezeli wyjdziesz i nic nie kupisz) uslyszalem 200 za 2 maski.. no to poczulem ze jest to dobra cena wyjsciowa - powiedzialem 100dh za 2... sprzedawca odstawil szopke z placzem ze to za tani bla bla bla - no nic mowie nie to nie i wychodze. Ten krzyczy 130dh hmm stwiedzilem ok za 130 wezme, zwlaszcza ze mamy juz spora kolekcje masek na scianie a te wygladaly naprawde fajnie. Patrze w portfel a tam tylko 110... mowie sorki men ale nie mam wiecej wiec trudno i wychodze... oczywiscie pan ze lzami w oczach sprzedal za 110 - przy cenie wyjsciowej 270 - calkiem niezly deal. 110 to okolo 9 funtow. Troche mi sie go szkoda zrobilo ale pozniejszy pobyt pokazal, zwlaszcza wizyta w oazie, ze targowanie to ich narodowy sport i jest w tym olbrzymia ilosc aktorstwa |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 03-07-2010, 12:57 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
spedziliscie tez troche czasu na plazy? czy w basenie przy hotelu? turystycznie znaczy nie ma problemu sie w stroju pokazac na plazy jak rozumiem.. (?) |
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 06-07-2010, 10:33 | Link | Cytuj |
[ 1 ] 2 3 4 następna »