![]()
[ 1 ] 2 następna »
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Tym razem, krótsza wycieczka - lekko ponad 200km i wschodnio - północna część wyspy: |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 03-07-2011, 18:13 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
clip |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 15-07-2011, 10:38 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
hej payol, Ty to sie najezdzisz... bardzo ladniei bardzo skaliscie, wyglada tez ze pogote mieliscie fantastyczna! ostatnie sekundy wygladaja jak moj teoretyczny z jazdy na hazard perception, wiec w temacie: wynajmujecie samochody na miejscu czy robisz research i rezerwujecie przed wyjazdem zastanawiam sie jak zorganizowac wrzesniowy wypad.. bierzesz samochod na caly wypad czy dzien po dniu, w zaleznosci czy uzywacie czy nie? ciekawe jak sie bedzie jezdzic po prawej stronie po raz pierwszy od 8 lat! |
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 15-07-2011, 11:09 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Pogoda byla idealna. Majorka jak widac to nie tylko kurorty pelne anglikow ale naprawde bardzo ladna wyspa. Co do samochodow zawsze rezerwuje wczesniej - daje to lekko 50% oszczednosci - przykladowo na Majorce za 6 dni zaplacilem ok 60-70 funtow za forda K - dodatkowo za 25 wzialem full ubezpieczenie juz na miejscu. Jezeli chodzi o Hiszpanie to w tym roku bezkonkurecyjne jest http://www.doyouspain.com/ Samochod zazwyczaj biore na caly okres bo wychodzi taniej i szybciej niz dojazd autobusami / taxowkami. A z jazda po drugiej stronie to ciekawa sprawa.. za pierwszym razem w portugalii wzialem jedno rondo pod prad Teraz jestem na etapie planowania Wloch - w listopadzie chcemy przejechac z polnocy na poludnie jakies 1600km |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 16-07-2011, 17:10 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
Quote: payol dobra rada -> kierowca zawsze siedzi od srodka jezdni :-D super, dzieki, tez myslalam o tym ubezpieczeniu.. przeczytalam http://money.uk.msn.com/your-financial-l…640&page=8, ale nigdy nie wypozyczalam samochodu, wiec nie bardzo wiedzialam jak z praktycznej strony.. my myslimy o polnocno-wschodniej czesci M. Srodziemnego- Grecja, Rodos, Kos, Chorwacja albo Bulgaria, ale wylot niestety z Pl... ach, i mialam pytac o ta karte ehic- macie? niby jest za darmo tylko processing fee, wiec moze i warto.. aaa i oczywiscie pogrzebalam i jest calkiem za darmo.. aplikacja wyslana.. no to zapytam o jeszcze jedno, a co, czy wyjezdzajac uzywasz swojej komorki czy masz jakas karte pay as you go sieci, ktora fajnie dziala w calej europie? chce sie rozejrzec za taka jestem na umowie w 3 i w pl uzywam pl payg ale po europie nie jestem pewna Miyaki edytował(a) ten post dnia 16-07-2011 o godzinie 18:10
|
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 16-07-2011, 17:26 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Co do samochodu - warto brac najtanszy bez dodatkow - na miejscu zawsze mozesz wziac ubzepieczenie, zmienic auto etc. Karte Ehic oczywiscie mamy - i kazdemu ja polecam ( przydala sie bardzo gdy na Maderze moja mama miala wypadek ) Do tego warto tez wykupic zwykle ubezpieczenie ( tydzien w europie to jakies 7-8f na osobe lub roczne 30-40f) - na Maderze mama nie miala i musielismy pokryc koszty akcji ratunkowej w gorach. Komorki uzywam swojej zwlaszcza ze mam w niej nawigacje ( copilot 8 - idealna ) i skypa ( doladowany 10f i uzywany tylko w wyjazdach ) sporo hoteli ma juz wifi wiec przydatna sprawa a roaming w calej europie jest juz naprawde tani. Polacem Grecje - jeden z najlepszych naszych wyjazdow - przejechalismy wlasciwie cala kontynentalna - z Salonik do Aten oddalismy samochod w Atenach i dalej promem na Naxos - super wyspa. Chorwacji i Bulgarii nie znam.. do Chorwacji sie przymierzam bo jest cudna |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 16-07-2011, 23:31 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
u nas krotki wyjazd, 3 emertytki,ja i kuzynka, wiec pol na plazy pol zwiedzania- nie damy rady pojezdzic za daleko z jedna niepelnosprawna. To nie bedzie objazdowy wyjazd, pewnie hb w jednym hotelu, ale chcemy samochod, zeby sie nie uzalezniac od hotelowych wyjazdow, poza tym akurat nas 5 w samochod - mysle ze na pierwsze takie wakacje nie wykupione to dobry pomysl, nie zmeczymy sie jazda (ja i kuzynka tylko mamy prawka) i troche samodzielnie pozwiedzamy - taka przymiarka na samodzielne wyjazdy na dluzej. tylko jeszcze trzeba sie dowiedziec o parking w hotelu komorke tez mam z nawigacja, chyba ma skype ale nie uzywalm-, dobry pomysl na wyjazdy, nie pomyslalam, no i racja z hotelowym wifi, dzieki, sama bym nie wpadla na to, i zobacze jak z roamingiem bo nigdy nie uzywlaam mysle nad ubezpieczeniem na caly rok dla siebie ale musze sprawdzic bo chyba mam worldwide travel insurance razem z moim kontem w coopie, jesli jest jakies dobre, nie ma co sie w dodatkowe grzebac, tylko brac kopie w folder razem z reszta dokumentow i z glowy. chyba bede musiala rezerwowac dla nich pelne ubezpieczenie od biura podrozy a dla mnie bzz jesli dobrze pamietam i je mam w coopie mam czas do wrzesnia, moze sie zalatwi a powiedz, jak to z ta ehic, bo jesli masz paszport z ue to nie powinno byc problemu z opieka zdrowotna; z drugiej strony mowisz, ze koszty musiales pokrywac sam- czy to znaczy, ze akcja ratownicza bylaby pokryta jesli karta by byla??? nie wiem co z dziewczynami z pl zrobic, bo ja juz swoje potwiedzenie dostalam. wiesz jak sie je zalatwia z polandii?? przypuszczam, ze ubezpieczenie wykupione z biura podrozy im wystarczy.. sporo tego myslenia i zalatwiania, a wszystko musze zrobic stad i sama.. Miyaki edytował(a) ten post dnia 17-07-2011 o godzinie 00:21
|
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 17-07-2011, 00:11 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Karta Ehic pokrywa takze karetke. Mama wpadla w przepasc i na szczescie zatrzymala sie na ostatnim drzewie, dalej byla juz tylko jakas 100-200m sciana w dol. Bylo to dobre 1h od cywilizacji dlatego akcja ratownicza ze strazakami trwala ponad 3h - musieli ja wyciagnac na linach i przeniesc do glownej drogi na noszach. I za to wlasnie placilismy. Natomiast karetka zawiozla ja do pierwszego szpitala, pozniej nastepna do glownego do Funchal. Tam 3 godziny przeswietlen wykazaly na szczescie kilka stluczen i zlamanie malego palca wiec przy calej tragedii, kilku godzinach w szpiatalu skonczylo sie i tak pozytywnie. Tak transport 2 karetkami jak i wszystkie zabiegi w szpitalu pokryla karta Ehic i nie bylo z tym najmniejszego problemu. |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 17-07-2011, 11:50 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 11-07-2008 17:45
Skąd: Leeds
|
dobrze, ze sie tylko tak skonczylo czy akcja ratownicza bylaby pokrywana z ubezpieczenia i go nie miala czy poprostu w takim wypadku zawsze sie placi. zawze myslalam ze akcje ratownicze, w gorach czy strazacy, sa za darmo (jeszcze, slyszalam, ze w pewnych miejscachsa plany, zeby ludzie placili mala skladke i jesli ktos nie zaplaci- za akcje bedzie placic prywatnie, a w wypadku skladki, bedzie to pokryte w tym "miejscowym" ubezpieczeniu; przynajmniej takie sluchy chodzily jakis czas temu) Miyaki edytował(a) ten post dnia 17-07-2011 o godzinie 12:41
|
|
-- "ile cie trzeba cenic ten tylko sie dowie kto cie stracil" Regards wariatka 17-07-2011, 12:36 | Link | Cytuj |
|
|
Rejestracja: 07-05-2008 21:40
Skąd: Londyn
|
Mama miala ubezpieczenie... ale to jest Polska. Okazalo sie ze przez 2 lata co miesiac placila w banku ubezpieczenie min na wyjazdy zagraniczne.. z tym ze ubezpieczenie placi sie caly rok, ale dziala one tylko gdy sie zglosi wyjazd na tydzien przed! Oczywiscie drobnego druczku mama nie doczytala. Z tego co rozmawialismy ze strazakami, ubezpieczenie turystyczne pokrywa tego typu akcje. W naszej brali udzial strazacy z ochotniczej - z najblizszego miasteczka 5 minut od drogi gdzie schodzi sie na szlak. Kosztowalo to sporo, bo ochotnikom sie placic a tak jak pisalem dojscie i powrot do drogi zajelo w sumie 3h no i transport na noszach byl takze ekstremalny w niektorych miejscach - w akcji bralo udzial okolo 30 osob. Ile by to nie kosztowalo to najwazniejsze ze uratowali mamie zycie. Nauka na pewno dla nas potezna i po raz kolejny nalezy pamietac o respekcie dla gor. Ps.. To nie zniechecilo mamy do wyjazdow |
|
-- - Jednego... - Ilu Jasnowidzow potrzeba do wkrecenia jednej zarowki :) 17-07-2011, 17:02 | Link | Cytuj |
[ 1 ] 2 następna »